|
Wymiana linków Monitoring serwera Katalog Informacja medyczna Informacje prasowe Lokalizator internetowy Wzory pism i umów Sprawdź Page Rank Anonse towarzyskie Tanie noclegi Praca dla studentów Bezpłatne ogłoszenia Nieruchomości Warszawa Auta z Niemiec |
Blog > Komentarze do wpisu
Zambia, czyli czy miód dla uszu odczaruje LibrevilleJeśli chcecie swoim uszom zapewnić w styczniu rozrywkę, zapomnijcie o radiu. Zamiast tego oglądajcie mecze Zambii, a wasze organy słuchu będą zachwycone. Byle tylko często padały nazwiska Chintu Kampamby, Rainforda Kalaby, Stophiry Sinzu, Jonasa Sakuwahy... Zambia była moim odkryciem dwa lata temu. Wtedy niespodziewanie doszła do ćwierćfinału, gdzie uległa Nigerii. Odkryciem był też Herve Renard, francuski trener, od którego charyzma bije na milę. Jako, że Renard pozostał szkoleniowcem Zambii, a w kadrze ostali się posiadacze wymienionych wcześniej pięknych nazwisk, Chipolopolo mogą liczyć na moje kciuki. Selekcjoner mógł być jednak zupełnie inny. W 2010 roku, dwa miesiące przed końcem kontraktu, Renard zrezygnował i objął kadrę Angoli. Szybko przestał tam pracować i objął algierski USM Algier. Tyle, że zarówno Zambii, jak i Renardowi osobno wiodło się źle. Syn marnotrawny więc powrócił i wszyscy liczą, że znów przynajmniej wyjdzie z grupy. Sytuacja od 2010 roku tak bardzo się jednak nie zmieniła. To znaczy, siłą Miedzianych Pocisków jest zespołowość, którą zbudował właśnie Francuz. Bo jak spojrzeć na nazwiska, to Zambia kompletnie niczym nie imponuje. Nieliczni piłkarze grają w europejskich klubach, żadni w topowych. Większość przesiaduje w niezłej, ale tylko w skali Afryki, lidze RPA. „U nas” występują tylko Wiliam Njovu (Hapoel Shmona), Chisamba Lungu (Ural Oblast), Justin Zulu (Hapoel Rishon) i Emmanuel Mayuka (Young Boys Berno). Słabo, sami przyznacie. Ale jeśli będą tak dobrzy, jak dwa lata temu, wyjście z grupy wróżę im spokojne. Eliminacje pokazały właściwie niewiele. Zambia wygrała grupę, ale bardzo przeciętnie obsadzoną. Minimalnie wyprzedziła Libię, z którą znów pewnie powalczy o awans z grupy, Mozambik i Komory. Pamiętacie tego ekstremalnie grubego bramkarza z Mozambiku? Naprawdę nie sztuka ich pokonać... Dla zambijskich piłkarzy ewentualne wyjście z grupy może mieć wymiar szczególny. W fazie pucharowej mogą bowiem grać w gabońskim Libreville. To 500 metrów od brzegu tego miasta w 1993 roku runął samolot przenoszący drużynę narodową Zambii na mecz eliminacji mistrzostw świata z Senegalem. Zginęło tam 18 piłkarzy i członkowie sztabu szkoleniowego. 18 piłkarzy z najzdolniejszego pokolenia w historii Zambii. W pierwszej połowie lat 90. Dwa z trzech PNA kończyli na podium. Można sobie wyobrazić, jaki smak miałoby wygranie finału właśnie w Libreville...
wtorek, 10 stycznia 2012, mitrel
Komentarze
gall87rathiel
2012/01/12 10:31:02
Wczoraj zremisowali z RPA, bedac strona przewazajaca, takze kazdy musi czuc przed nimi respekt, bo przed nikim sie nie poloza :)
Gość: maradiego, 89-79-1-207.dynamic.chello.pl
2012/01/25 10:10:37
o tej żambii to może już wystarczy....?
Gość: Drab, apn-46-169-135-103.dynamic.gprs.plus.pl
2012/02/14 18:49:58
Chwała autorowi za niezwykły nos. Doprawdy, rzadko się zdarza taka przewidywalność. Wszak tekst napisano przed turniejem, który tym razem zawiódł. Za wyjątkiem sympatycznych Zambijczyków. Już się wydawało, że w piłce wszystkie zagrania wymyślono, ale Miedziani pokazali niezwykłą pomysłowość. Tego horroru, z dziesięcioma seriami karnych, trudno będzie zapomnieć.
|